Referencje

Z czym przychodzą moi klienci

Poniżej pięć historii osób, z którymi pracowałem. Podaję tylko imiona (zmienione) i tyle kontekstu, ile jest potrzebne, żebyś mógł sprawdzić, czy Twoja sytuacja przypomina którąś z nich.

Zanim przeczytasz

Dlaczego znajdziesz tu tylko imiona

Poufność obowiązuje także po zakończeniu współpracy.

Wszystko, co dzieje się na sesji, zostaje między mną a klientem — również wtedy, gdy proces dawno się skończył. Dlatego nie znajdziesz tu nazw firm, stanowisk z pełnym opisem ani szczegółów, po których dałoby się kogoś rozpoznać.

Każda z poniższych opinii została opublikowana za zgodą jej autora. Kontekst ograniczam do minimum: kim była ta osoba zawodowo i z jakim problemem przyszła. Resztę mówi już sama opinia.

Jeśli chcesz porozmawiać z kimś, kto ze mną pracował, przed podjęciem decyzji — napisz. Zapytam kilku klientów, czy zgodzą się na taką rozmowę.

Kiedy kontrola przestaje wystarczać

Kto: Grzegorz, dyrektor zarządzający

Z czym przyszedł: szukał rozmówcy, który rozumie presję wyniku, a nie tylko teoretyzuje o dobrostanie.

„Jako dyrektor zarządzający szukałem kogoś, kto rozumie presję wyniku, a nie tylko teoretyzuje o dobrostanie. Tomek, dzięki swojemu doświadczeniu operacyjnemu i filozoficznemu zacięciu, pomógł mi przejść od zarządzania przez kontrolę do świadomego przywództwa, co przełożyło się na większy spokój w zespole i mojej głowie.”

Efekt: przejście od zarządzania przez kontrolę do świadomego przywództwa.

Obszar:

Kiedy firma nie chce działać bez Ciebie

Kto: Damian, właściciel firmy

Z czym przyszedł: utknął w operacyjnym chaosie i nie potrafił oddać sterów.

„Utknąłem w operacyjnym chaosie własnej firmy, nie potrafiąc oddać sterów. Proces z Tomkiem był ustrukturyzowany i oparty na danych – pomógł mi znaleźć sposób a co najważniejsze dzięki procesowi uświadomiłem sobie że wszystko było w mojej głowie.”

Efekt: rozpoznanie, że blokada leżała nie w firmie, tylko w podejściu do delegowania.

Obszar:

Kiedy kompetencje są, a ruchu nie ma

Kto: Agnieszka, specjalistka

Z czym przyszedł: poczucie stania w miejscu mimo doświadczenia i dobrych ocen.

„Czułam, że stoję w miejscu, mimo kompetencji. Współpraca z Tomkiem pozwoliła mi uwierzyć w siebie, przeanalizować moje zasoby i zbudować pewność siebie, która nie była sztuczna. Efekt to nie awans (odeszłam z pracy), ale przede wszystkim jasna wizja tego, gdzie chcę być za 5 lat.”

Efekt:  świadoma decyzja o odejściu z pracy i jasna wizja kolejnych pięciu lat.

Obszar:

Kiedy zawód wymaga precyzji, a życie czegoś więcej

Kto: Patryk, przedstawiciel zawodu wymagającego stałej precyzji

Z czym przyszedł:  ryzyko wypalenia i utrata poczucia sensu w wymagającej praktyce zawodowej.

„W zawodzie wymagającym stałej precyzji łatwo o wypalenie i utratę poczucia sensu. Tomek wniósł w naszą współpracę rzadkie połączenie empatii z dyscypliną maratończyka, co pozwoliło mi odzyskać balans między wymagającą praktyką zawodową a życiem rodzinnym bez poczucia winy.”

Efekt: równowaga między praktyką zawodową a życiem rodzinnym — bez poczucia winy.

Obszar:

Kiedy dziecko gra o wszystko

Kto: Piotr, rodzic zawodnika trenującego w akademii piłkarskiej

Z czym przyszedł: pytanie, co stanie się z synem, jeśli kariera sportowa się nie uda.

„Szukaliśmy wsparcia dla syna, który trenuje w akademii i stanął przed dylematem: co jeśli piłka to nie wszystko? Poprowadził syna do przygotowania 'Planu B’, który nie osłabił pasji do sportu, ale zdjął z dziecka paraliżującą presję i pokazał, jak sportowe nawyki przekuć w życiową sprawczość.”

Efekt: ealny Plan B, który zdjął presję, nie gasząc pasji do sportu.

Obszar:

Czego nie znajdziesz na tej stronie

Nie znajdziesz tu spektakularnych liczb ani obietnicy, że coaching podwoi Twoje przychody w pół roku. Efekty pracy coachingowej rzadko dają się sprowadzić do jednego wskaźnika, a kiedy ktoś próbuje to zrobić, zwykle upraszcza na tyle mocno, że przestaje to być prawdą.

To, co możesz sprawdzić, to czy sytuacje opisane wyżej przypominają Twoją — i czy sposób, w jaki o nich mówię, brzmi dla Ciebie wiarygodnie.

Twoja sytuacja wygląda podobnie?

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Sprawdzimy, czy to temat na proces coachingowy — a jeśli nie, powiem to wprost.